Wiele rodzin doświadcza kryzysów, napięcia i przeciążenia. Mimo to z czasem potrafią odzyskiwać równowagę i odnajdywać nowe sposoby funkcjonowania.
Nie dlatego, że kryzys ich ominął.
Nie dlatego, że zawsze wiedzieli, co robić.
Ale dlatego, że w relacjach pozostało coś, co pozwoliło im wracać do siebie mimo trudności.
Czym jest rezyliencja rodzinna?
To właśnie opisuje pojęcie rezyliencji rodzinnej.
Rezyliencja nie oznacza „twardości”. Nie polega na udawaniu, że nic nie boli. Nie oznacza również, że rodzina zawsze sobie radzi.
To raczej zdolność rodziny do adaptowania się do zmian i odnajdywania nowych sposobów funkcjonowania wtedy, gdy dotychczasowe przestają działać.
Rezyliencja nie oznacza braku problemów
Czasem rodzina musi nauczyć się żyć inaczej po chorobie.
Czasem po stracie.
Czasem po kryzysie psychicznym jednego z członków rodziny.
Czasem po miesiącach przeciążenia i życia „na przetrwaniu”.
Właśnie wtedy szczególnie widoczne staje się znaczenie codziennych relacji.
Dlaczego relacje są fundamentem odporności rodziny?
Nie chodzi o relacje perfekcyjne.
Wystarczająco bezpieczne.
Takie, w których można przeżywać emocje bez ciągłego lęku przed oceną.
Takie, w których ktoś próbuje zrozumieć, zamiast od razu naprawiać.
Takie, w których jest miejsce zarówno na słabość, jak i na wzajemne wsparcie.
Jak wygląda rodzinna siła na co dzień?
Rodzinna siła rzadko wygląda spektakularnie.
Znacznie częściej ukrywa się w małych rzeczach:
- w obecności,
- w powtarzalności codziennych rytuałów,
- w zdaniu: „jesteśmy w tym razem”,
- w możliwości oparcia się na kimś wtedy, gdy samemu jest trudno.
Jak rodziny nadają znaczenie trudnym doświadczeniom?
Rezyliencja buduje się również poprzez znaczenie, jakie rodzina nadaje trudnym doświadczeniom.
Niektóre rodziny zaczynają z czasem dostrzegać, że kryzys – choć bolesny – zatrzymał ich na chwilę i pozwolił zauważyć coś ważnego:
- potrzebę większej bliskości,
- zmęczenie, które było ignorowane od miesięcy,
- emocje, na które wcześniej nie było miejsca,
- fakt, że każdy z domowników od dawna próbował radzić sobie sam.
To nie oznacza, że trudne doświadczenia są dobre.
Oznacza natomiast, że nawet pośród nich możliwe jest odbudowywanie relacji, poczucia wpływu i wzajemnego wsparcia.
Podejście oparte na rezyliencji – skupienie na zasobach rodziny
W podejściu opartym na rezyliencji rodzina nie jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat problemów.
Znacznie ważniejsze stają się pytania:
- Co pomaga tej rodzinie przetrwać?
- Co daje jej poczucie sensu?
- Co pomaga domownikom wracać do siebie po kryzysach?
Bardzo często rodziny mają w sobie więcej zasobów, niż same początkowo dostrzegają.
Jak wzmacniać rezyliencję rodzinną?
Czasem rodzina potrzebuje jedynie przestrzeni, aby na nowo zauważyć swoje zasoby.
Pomaga w tym:
- więcej łagodności wobec siebie,
- większe rozumienie emocji,
- więcej współpracy zamiast wzajemnego obwiniania.
Podsumowanie
Rezyliencja rodzinna nie oznacza życia bez trudności.
Oznacza raczej możliwość przechodzenia przez nie w sposób, który nie odbiera rodzinie więzi, nadziei i poczucia, że nadal można odnaleźć drogę do siebie nawzajem.
To zdolność do odbudowywania bliskości nawet wtedy, gdy życie stawia przed rodziną bardzo trudne wyzwania.
