„Zajmę się tym później.”
„Jeszcze nie teraz.”
„Najpierw ogarnę wszystko inne.”
Te zdania pojawiają się częściej, niż mogłoby się wydawać.
I bardzo często dotyczą właśnie tego, co dla nas ważne —
odpoczynku, zdrowia, rozmowy, zadbania o siebie.
To nie jest kwestia lenistwa ani braku silnej woli.
Zazwyczaj stoi za tym coś więcej.
„Teraz nie mam na to przestrzeni”
Codzienność potrafi być wymagająca.
Obowiązki, praca, dom, inni ludzie.
To wszystko zajmuje miejsce — także w głowie.
W takich warunkach łatwo odłożyć siebie na później.
Nie dlatego, że jesteś nieważna/nieważny.
Tylko dlatego, że trudno znaleźć moment, w którym „już można”.
Problem w tym, że ten moment często nie przychodzi sam.
Przyzwyczajenie do stawiania siebie na końcu
Dla wielu osób to coś bardzo znajomego.
Najpierw inni.
Najpierw obowiązki.
Najpierw to, co „trzeba”.
A dopiero potem — jeśli zostanie czas i energia — ja.
Z czasem to przestaje być świadoma decyzja.
Staje się automatycznym sposobem funkcjonowania.
Myśl: „inni mają gorzej”
Czasem pojawia się też porównywanie.
„Przecież nie jest aż tak źle.”
„Inni mają większe problemy.”
„Powinnam/powinienem sobie poradzić.”
To potrafi skutecznie zatrzymać przed sięgnięciem po pomoc.
Ale to, że ktoś inny doświadcza czegoś trudniejszego,
nie sprawia, że Twoje doświadczenie przestaje mieć znaczenie.
Odkładanie jako sposób radzenia sobie
Paradoksalnie — odkładanie może być formą ochrony.
Jeśli coś jest trudne, niejasne albo budzi lęk,
naturalne jest, że chcemy się od tego odsunąć.
Nie myśleć. Nie czuć. Nie dotykać.
To działa… przez jakiś czas.
Ale to, co niewypowiedziane, zwykle nie znika.
Raczej wraca — czasem z większą siłą.
„Poradzę sobie sama / sam”
To przekonanie bywa bardzo silne.
I często przez długi czas naprawdę działa.
Ale są momenty, kiedy dźwiganie wszystkiego w pojedynkę zaczyna być po prostu trudne.
Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak.
Tylko dlatego, że to dużo.
Zbyt dużo, żeby nieść to bez wsparcia.
Można inaczej — małymi krokami
Zadbanie o siebie nie musi oznaczać dużych zmian.
Czasem zaczyna się od czegoś bardzo prostego:
- zauważenia, że jest trudno
- przyznania przed sobą: „to jest dla mnie ważne”
- zatrzymania się na chwilę
A czasem kolejnym krokiem jest rozmowa.
Na koniec
Odkładanie zadbania o siebie ma swoje powody.
I zwykle są one bardziej złożone, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
Nie chodzi o to, żeby się za to oceniać.
Raczej o to, żeby spróbować to zrozumieć.
I może — krok po kroku — zrobić dla siebie trochę miejsca.